Triki przy pakowaniu

Triki przy pakowaniu

9 grudnia 2020 Wyłącz przez Redakcja

W sieci można znaleźć wiele porad, jak spakować walizkę na wakacje. Ale pakowanie do przeprowadzki to zupełnie inna historia. Nawet zatrudniona do tego celu firma przeprowadzkowa działa tylko w zakresie wyniesienia, przewiezienia i wniesienia naszych rzeczy. Można też u niej zamówić kartony do przeprowadzki, czasem też worki czy folię. Ale pakowanie zostaje w naszych rękach.

Spakowanie ubrań wydaje się najprostsze, ale nawet to można usprawnić i zrobić tak, żeby zaoszczędzić czas i miejsce. Po pierwsze składanie w kostkę nie jest wcale najlepszym rozwiązaniem. Zdecydowanie lepiej jest każdą część zrolować – zaoszczędza to wiele miejsca, ale też powoduje, że ubrania się nie gniotą. Większe i cięższe rzeczy, jak np. jeansy, najlepiej kłaść na dno, łatwiej będzie wypełnić puste przestrzenie.

Zapakowanie pustych torebek i plecaków generuje tylko kolejny bagaż. A przecież można je wykorzystać, chowając do nich czapki, szaliki, bieliznę. Do mniejszych torebek można schować biżuterię, do innych – kosmetyki czy perfumy.

Skarpetki i podobne drobne rzeczy można włożyć do butów: zaoszczędza to miejsce a jednoczenie zabezpiecza buty przed załamaniami i wgnieceniami, które są nieuniknione.

Ubrania wiszące natomiast można łatwo i szybko zapakować tak, żeby i ich rozpakowanie było ekspresowe: bez zdejmowania bierzemy kilka wieszaków, 120-litrowy worek na śmieci (może być też worek z pralni albo specjalny worek na ubrania lub garnitury, jeśli takie posiadamy),zakładamy go od góry, przebijamy na środku, żeby wyjąć na wierzch same wieszaczki, zabezpieczamy od dołu gumką recepturką lub taśmą – i gotowe. Po przywiezieniu na nowe miejsce wieszamy, zdejmujemy worek – i mamy rozpakowane.

Ręczniki, pościel, kołdry i poduszki, koce i kurtki zajmują wiele miejsca. Tak samo, jak ubrania, dobrze je spakować do worków próżniowych. Ale nawet na ich brak jest rada: zapakowany worek zawijamy lub zapinamy, ale w ten sposób, żeby pozostał mały otwór. Następnie wyciskamy z niego tyle powietrza ile tylko się da ściskając go, a nawet klęcząc lub siadając na nim. Dopiero, jak pakunek będzie zupełnie sztywny, zawiązujemy lub zaklejamy worek. Daje to dwie korzyści: znowu oszczędza miejsce, ale dodatkowo zabezpiecza też worek przed pęknięciem. Każdy nadmiar powietrza naraża go na uszkodzenie.

W podobny sposób do małych woreczków spakujmy kosmetyki i inne butelki z płynami. Odessanie powietrza zabezpieczy je przed przypadkowym otwarciem i wylaniem zawartości.

Książki i albumy spakujmy w niewielkie pudełka. I tak będą one ciężkie. Najlepiej posegregować je tak, by w jednym kartonie były egzemplarze podobnej wielkości – więcej się ich zmieści.

Drobne, kruche bibeloty można schować między ubrania – trzeba tylko uważać wyciskając powietrze. Ale wtedy będą zabezpieczone najlepiej.

Kolejne pudełko w kuchni to to ze sztućcami. Rozpakowanie rzeczy w nowym miejscu zawsze zajmuje więcej czasu, niż ich spakowanie. Żeby go zaoszczędzić, sztućców nie wrzucaj do kartonu pojedynczo, jak leci. Wszystkie widelce, wszystkie łyżki, wszystkie noże itd. ułożone jedno na drugim zawiń razem w osobne ściereczki lub ręcznik papierowy (żeby nie uszkodziły opakowania i innych rzeczy, które ewentualnie znajdą się tam razem z nimi) i zwiąż gumką lub zaklej taśmą.

Mebli nie trzeba rozkręcać wszystkich na części pierwsze – choć można. Niektóre lżejsze warto zostawić, przynajmniej częściowo – z szafki można odkręcić drzwiczki, włożyć je na dno lub postawić pionowo, a wnętrze wykorzystać, żeby w transporcie ułożyć w nich część bagażu.

Jeśli mamy dużo kabli i zasilaczy od sprzętu komputerowego czy RTV i nie mamy pewności, czy na pewno wszystkie bez problemu potem zidentyfikujemy, przy ich odłączaniu można ponaklejać na nie plasterki albo naklejki i opisać, który jest do czego. Żeby uniknąć plątaniny każdy trzeba zwinąć osobno i zawiązać gumką, opaską zaciskową albo kawałkiem taśmy. Można też taśmą podkleić kable do odpowiedniego sprzętu. Trzeba to jednak zrobić dokładnie i upewnić się, że przy przenoszeniu lub w transporcie nie odkleją się.

Na samym końcu zapakujmy karton z rzeczami niezbędnymi pod ręką na start – często będą to te same rzeczy, które zostawimy na koniec. Przyda się też zmiana ubrań na pierwszy dzień, szczoteczka i pasta do zębów, ręcznik, ściereczki, mokre chusteczki, kawa lub herbata, kubek, talerz i jeden komplet sztućców. Zanim wszystko będzie rozpakowane będziemy mieć takie rzeczy pod ręką bez konieczności przerzucania wszystkich pudeł, żeby znaleźć potrzebny drobiazg.

Autor: Katarzyna Grochólska