Pierwsza samodzielna przeprowadzka w życiu.

Pierwsza samodzielna przeprowadzka w życiu.

25 stycznia 2021 Wyłącz przez Redakcja

Pewnie każdy zna kogoś takiego, kto przez całe studia mieszkał z rodzicami, którzy w prezencie za obroniony na piątkę dyplom magistra kupili dziecku co najmniej kawalerkę; wykończyli ją i wyposażyli. Ale prawda jest taka, że większość młodych ludzi, jeśli chce się usamodzielnić, wynajmuje coś jak najtaniej. I słusznie.

W dążeniu do samodzielności nie chodzi o to, żeby biec do rodziców za każdym razem, jak wyczerpie się limit karty. Całe szczęście są tanie opcje, spośród których można wybrać.

Na początku dobrze jest po prostu wynająć pokój. Zwłaszcza, kiedy do końca studiów jeszcze zostało sporo czasu, trudno zorganizować naukę i pracę, z której można się swobodnie utrzymać, płacąc za wynajem całego mieszkania. Jest to jednak dość ryzykowne. Ryzyko wynika po pierwsze z braku doświadczenia, ale też z samej specyfiki takiego wynajmu. Niestety zdarza się, że mimo podpisanej umowy, taki pokój czasem trzeba opuścić z dnia na dzień, z różnych przyczyn. Im mniejsza wynajmowana powierzchnia i mniejsze koszty, tym tych powodów może być więcej. Wtedy zostaje zamówienie taxi bagażowego i błyskawiczna przeprowadzka do kolejnego, tak samo ryzykownego miejsca.

Rozwiązaniem może być umówienie się z paczką znajomych i wynajęcie całego mieszkania wspólnie. Taka opcja pozwala ograniczyć konflikty mogące uprzykrzyć wspólne mieszkanie, ale przede wszystkim dużo oszczędzić. Pomijając obecny okres, kiedy ze względu na zdalną naukę i pracę rynek nieruchomości do wynajęcia jest sparaliżowany, przykładowo w Warszawie wynajem pokoju to koszt od 700 do nawet 1300 zł (choć zdarzają się i droższe oferty), kawalerki to minimum 1500 zł, zazwyczaj od 1800 do około 2500 zł, co ciekawe – mieszkania dwupokojowe bywają niewiele droższe lub w podobnych cenach. Wynajęcie mieszkania dwupokojowego w dwie osoby może dać wydatek rzędu już 850-900 zł/osobę. Im więcej pokoi w mieszkaniu, tym skoki cen są mniejsze. 4 pokoje można znaleźć już za 3000-3500 zł, choć oczywiście to zależy od standardu, bo mieszkania za 4500 zł też są. Dzieląc nawet tak dużą kwotę na 4 osoby, albo na więcej, jeśli wśród wynajmujących będzie para albo po prostu postawimy na większą oszczędność kosztem komfortu i w każdym pokoju będą mieszkać po dwie osoby (choć to naprawdę musi być zgrana paczka a mieszkanie naprawdę przestronne i komfortowe), można ograniczyć wydatki na mieszkanie i rachunki do naprawdę niewielkich kwot. Trzeba zwrócić tylko uwagę na kuchnię, często bowiem jest ona w aneksie, połączona z salonem. W takim przypadku albo trzeba poszukać innego mieszkania, albo przeznaczyć salon na wspólne pomieszczenie, w którym można razem spędzać czas, a we własnych pokojach mieć swoją oazę. Takie rozwiązanie oczywiście nie jest na stałe. Ale pozwala w tym czasie odłożyć znaczną kwotę na wynajęcie mieszkania samodzielnie w niedalekiej przyszłości. Jeśli właściciel mieszkania wyrazi na to zgodę, można ograniczyć koszty jeszcze bardziej, np. wynajmując trzypokojowe mieszkanie na własny rachunek i dwa pokoje podnająć. Taka operacja może nawet doprowadzić do tego, że kwota z podnajmu pokoi pokryje całkowicie koszt wynajmu. Trzeba tylko pamiętać, że po pierwsze właściciel powinien o tym wiedzieć (i się zgodzić, najlepiej żeby był taki zapis w umowie), a po drugie odpowiedzialność za całe mieszkanie leży na nas.

Ale nawet taki wynajem wiąże się z częstymi przeprowadzkami. Dlatego opuszczając dom rodzinny nie warto zabierać ze sobą wszystkiego. Wystarczy plecak czy torba z najczęściej używanymi ubraniami, komplet pościeli (albo dwa), ze dwa ręczniki, kosmetyki, komputer i, jeśli się je posiada, książki do nauki. W mieszkaniach do wynajęcia najczęściej podstawowe wyposażenie jest na stanie, jeśli czegoś brakuje, można ze sobą zabrać albo nawet kupić najtańsze, żeby w razie czego nie było szkoda zostawić. Jest spora szansa, że „przeprowadzki warszawa” będzie czynnością często wykonywaną w pierwszym etapie samodzielnego życia, więc dopóki nie osiądziemy w jakimś miejscu na dłużej, można to sprowadzić do jednego popołudnia. Prawdopodobnie i tak okaże się, że zamówienie taxi bagażowego będzie konieczne, bo mimo wszystko lubimy gromadzić różne przedmioty i raczej na wycieczkę autobusową z jednym plecakiem nie ma co liczyć, ale w tym przypadku sprawdza się powiedzenie „mniej znaczy więcej”. Lepiej jednak przez krótki czas ograniczyć posiadanie, żeby w przyszłości mieć komfort wyboru, ale też finansowy.

Autor: Katarzyna Grochólska