Nowy start dziecka

Nowy start dziecka

7 grudnia 2020 Wyłącz przez Redakcja

Przychodzi taki moment, kiedy dziecko przestaje być dzieckiem. Staje się młodym dorosłym, zaczyna podejmować własne decyzje, zaczyna własne życie i… po prostu się wyprowadza. Dla wielu rodziców to stresujące przeżycie, dla innych – ulga, dla większości pewnie mieszkanka wszystkich uczuć naraz. Można coś jednak zrobić, żeby poczuć się trochę lepiej i pomóc dziecku w znaczący sposób. Dobre rady już nie wystarczą, a czasem są wręcz niechciane. Można jednak zapewnić młodemu człowiekowi niezbędne rzeczy, co może nie brzmi wzniośle, ale oszczędzi wiele nerwów i rodzicom i dziecku. Młodzi nie zawsze pomyślą o wszystkim, pewne rzeczy są dla nich oczywiste, jak powietrze, a potem okazuje się, że brakuje najważniejszego szczegółu. Ale to samo dotyczy dorosłych. Żyjąc wiele lat w jednym miejscu nie zwraca się uwagi na to, co jest naprawdę niezbędne, żeby zapewnić sobie podstawy funkcjonowania.

O ile jeśli chodzi o sprzęty domowe i meble wiemy mniej więcej, bez czego nie można się obejść, o tyle jeśli chodzi o drobiazgi, traktujemy je dokładnie tak: jak drobiazgi. A bez niektórych trudno sobie poradzić, czasem jest to niemożliwe.

Mało osób może pozwolić sobie na komfort urządzenia całego mieszkania dziecku. A nawet w takiej sytuacji nie każdy po prostu chce to robić – w końcu młodzież wkracza na drogę samodzielności, trzeba na to pozwolić. Skupmy się więc na niezbędnym minimum.

Zastanawiając się nad tym można zrobić to systemowo: analizując np. kolejne pory dnia, albo pomieszczenie za pomieszczeniem (łazienka, kuchnia, sypialnia itd.).

Wyprowadzając się z domu dziecko pomyśli w pierwszej kolejności o swoich osobistych rzeczach: ubrania, książki, własne kosmetyki, płyty. Może też sobie zamówić taxi bagażowe, jeśli nie chce pomocy ze strony rodziny czy znajomych. Ale to rodzice mają doświadczenie w myśleniu o wszystkim.

Oprócz kosmetyków osobistych pastę do zębów najczęściej cała rodzina ma jedną. Będzie potrzebna. Dwa ręczniki na zmianę też są niezbędne. Przyda się też choć odrobina proszku lub płynu do prania. Nie trzeba kupować nowego, można podzielić się tym, co jest w domu.

Koniecznie trzeba pamiętać o komplecie pościeli. Nawet, jeśli w wynajmowanym mieszkaniu czy pokoju się one znajdują, każdy powinien mieć swoje, ze względów czysto higienicznych.

Kuchnia nie będzie już domeną mamy. Trzeba zacząć gotować samemu, pizza na zamówienie i zupki chińskie w końcu się znudzą. Garnki i talerze często będą na stanie, ale trzeba na to zwrócić uwagę. Nawet, jeśli to będzie mieszkanie studenckie, każdy powinien mieć swój talerz, kubek, sztućce. Po jedzeniu trzeba pozmywać – płyn i gąbka do mycia naczyń, kilka tabletek do zmywarki, ściereczka – kolejne drobiazgi, które są niezbędne, których brak może przysporzyć bólu głowy.

I syn i córka samodzielnie będą musieli zadbać o sprawy techniczne. Może się przydać śrubokręt z wymiennymi końcówkami, kombinerki, taśma albo klej uniwersalny. Na pewno potrzebny będzie przedłużacz, mogą przydać się też baterie czy zapasowa żarówka. Nie trzeba szaleć po sklepach, wystarczy to, co jest w domu – jeśli jest. Podstawowy zestaw do szycia też może okazać się niezbędny. Warto zadbać o podstawowe zaopatrzenie apteczki: plastry, opatrunki, bandaż, ibuprofen, płyn do odkażania. Oczywiście trzeba pamiętać o lekach przyjmowanych na stałe.

Można dorzucić do tego zestawu firankę, kocyk, kwiatka w doniczce, na pewno będzie to miłym dodatkiem. Nie chodzi absolutnie o to, żeby wyręczać córkę czy syna we wszystkim. Ale pomyślenie o tym podstawowym minimum da dziecku poczucie zaopiekowania, a rodzicom zapewni spokój ducha.

Autor: Katarzyna Grochólska